Relacje akcjonariuszy mniejszościowych
Energi z Orlenem od dawna nie układają się najlepiej. Zaczęli być ignorowani
już od zmiany władzy w 2015 roku, a od 2019 zaczęło się ich „wyciskanie”. Wtedy
to ogłoszono pierwsze wezwanie do sprzedaży akcji. Później podjęto wiele
działań, w wyniku których Energa praktycznie przestała być spółką giełdową, a
mniejszościowi akcjonariusze – tracili znaczenie w strukturze właścicielskiej. Jak
wyglądają ostatnie działania Orlenu względem drobnego akcjonariatu? Przeczytaj
ten artykuł i dowiedz się więcej.
2015
r. – „słuszną linię ma nasza władza”
S. Bareja nie powstydziłby się
scenariusza realizowanego w spółce giełdowej Energa – kontrolowanej przez Skarb
Państwa. Za rok 2016 została wypłacona ostatnia (symboliczna) dywidenda przez
Energa S.A., spółkę, która wchodząc w 2013 roku na giełdę mieniła się (w swoim
prospekcie emisyjnym) spółką dywidendową. W kolejnych latach z pieniędzy spółki
postanowiono realizować wydatki polityczne. „Przemielono” miliardy złotych. Na
budowę – później rozbiórkę (sic!) elektrowni węglowej (obiecanej przed wyborami
w 2015 r.), pokrętnie dofinansowano nierentowne wydobycie węgla (inwestycja w
PGG), sponsorowano organizacje kulturalne, sportowe, kościelne (oczywiście
przede wszystkim te, które były spójne z „linią ówczesnej władzy”). Nie bez
przyczyny prezesi spółki zmieniali się jak w kalejdoskopie. Dla zarządów spółki
jej drobni akcjonariusze nie istnieli. Zyski „praktycznie niezatapialnej”
spółki znikały. Kurs pikował w dół.
Grudzień
2019 r. – wezwanie do sprzedaży akcji
Kolejny etap zaczął się w grudniu 2019 r. Orlen („kontrolowany”
przez prezesa Obajtka) wykorzystując okoliczności, zaniżony kurs spółki
(„dobity” – zapewne nie bez przyczyny – niesamowitą kumulacją odpisów) ogłosił
wezwanie do sprzedaży i zaproponował wyjątkowo niską
cenę – 7 zł za akcję. Kilka miesięcy później Skarb
Państwa postanowił sprzedać akcje drożej – cena wzrosła wówczas do 8,35 zł. Do
Orlenu trafiło 80% akcji Energi, zyskał on w ten sposób prawie pełną kontrolę
nad spółką.
Wrzesień
2020 r. – oficjalny wyrok mówiący o pokrzywdzeniu akcjonariuszy
Następnie, we wrześniu 2020 r. nastąpił
podobny scenariusz. Orlen ogłosił wezwanie „delistingowe” do sprzedaży reszty (20%)
akcji. Udziały Orlenu zwiększyły się wówczas do 90,92%. Warunkiem wezwania było
przyjęcie przez NWZA spółki uchwały o jej wyjściu z giełdy. Uchwałę przyjęto. Fundacja
„To co Najważniejsze”, zrzeszająca mniejszościowych akcjonariuszy Energi,
postanowiła walczyć przed sądem o unieważnienie lub uchylenie tej
niesprawiedliwej uchwały. Mimo, że spółka zażądała ponad 4 mln zł kaucji (sąd
zmniejszył ją do 1,36 mln) udało się im wpłacić żądaną kwotę i ostatecznie po
kilkuletniej batalii sądowej wygrać ten spór. Sąd uchylił wspomnianą uchwałę. „Najlepsza
kancelaria prawna Obajtka”, specjalizująca się w prawie spółek giełdowych
przegrała spór z drobnymi akcjonariuszami (zorganizowanymi w fundacji „To co Najważniejsze”),
reprezentowanymi przez (wówczas jeszcze mało znaną) kancelarię Dzięciołkiewicz
Kessler Labuda z Gdańska. Po prostu RACJA była po stronie akcjonariuszy.
Sąd stwierdził: „iż Pozwana działała z zamiarem ograniczenia udziału akcjonariuszy
w Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu. Podjęta w tych warunkach uchwała stoi w
sprzeczności z dobrymi obyczajami[…], w oparciu o przedstawione okoliczności
Sąd nabrał przekonania, że PKN Orlen wykorzystując sytuację utrzymującego się
zaniżonego kursu akcji Energa S.A., za zgodą Skarbu Państwa dokonał wezwań do
wykupu akcji celem przejęcia tej spółki, a następnie przeprowadzenia delistingu
[…], w rzeczywistości było jedynie pozorem działania zgodnego z prawem i naruszało uczciwe względem akcjonariuszy mniejszościowych (drobnych
inwestorów) zasady postępowania – naruszając dobre obyczaje […], zaskarżona
uchwała jako naruszająca zasadę uczciwości kupieckiej, zasady lojalności,
godząc w poczucie przyzwoitości narusza dobre obyczaje i została podjęta w
celu pokrzywdzenia akcjonariuszy mniejszościowych”.
Sierpień
2025 r. – koncepcje dotyczące dalszych losów Energi
W sierpniu 2025 r. Ireneusz Fąfara,
prezes Orlenu, zlecił przygotowanie koncepcji wyodrębnienia Energi ze spółki. Stanowiło to ukłon
w stronę pomorskich polityków, którzy od dłuższego czasu opowiadali się z takim
rozwiązaniem. Jednocześnie ogłoszono przetarg, którego celem było znalezienie
profesjonalnego doradcy. Ten miał przeanalizować różne warianty, m.in. to, czy
Energa powinna być wydzielona czy też powinna zostać w Orlenie oraz jakie
warunki należałoby w takim przypadku spełnić. Spośród trzech różnych
przedsiębiorstw Orlen zdecydował się na współpracę z jedną z nich. Sam raport
miał być przedstawiony wszystkim zainteresowanym stronom (interesariuszom
Energi). Nie został ujawniony (sic!).
Wrzesień
2025 r. – próba ocieplenia wizerunku Orlenu
We wrześniu 2025 r. Orlen postanowił
„otworzyć się” na mniejszościowych akcjonariuszy Energi. W praktyce
oznacza to, że zdecydował się na wspólne spotkania. Powołano specjalną komisję
z dyrektorem wykonawczym ds. inwestycji kapitałowych na czele. Rozmawiano
między innymi z funduszem Esaliens, fundacją „To co Najważniejsze” oraz co
większymi akcjonariuszami spółki Energa. Orlen zastrzegł sobie prawo, aby
rozmawiać jedynie z wybranymi podmiotami. Co ciekawe, zastrzegł „sobie prawo także
do selektywnego udzielania odpowiedzi” (obecnie podstrona strony www.orlen.pl,
na której pojawiło się zaproszenie do rozmów, nie istnieje).
Październik
2025 r. – spotkanie z prezesem Orlenu w Gdańsku
Niedługo potem Ireneusz Fąfara był
gościem spotkania w Gdańsku. Dotyczyło ono przyszłości Grupy Energa. Uczestniczyli
w nim politycy, przedstawiciele lokalnych firm, a także reprezentanci środowisk
akademickich. Jak stwierdził prezes Orlenu, obecność Energi na giełdzie nie
jest istotna, jako że lwia część akcji leży w rękach Orlenu. Za jakiś czas może
jednak być narzędziem pozyskiwania kapitału na różne projekty inwestycyjne, co
umożliwia częściowe zbycie akcji. Szczególnie mocno wybrzmiało podczas
wydarzenia jednak to zdanie: „Nie myślimy o tym, aby zakończyć pobyt Energi na
giełdzie. Wyzwaniem będzie natomiast uporządkowanie relacji z mniejszościowymi
akcjonariuszami”.
Listopad
2025 r. – zaproszenie do sprzedaży akcji Energi
26 listopada Orlen postanowił
zaprosić wszystkich mniejszościowych akcjonariuszy Energi do składania ofert
sprzedaży swoich akcji, w celu zdobycia 100% akcji tej spółki. Zaproponował on 18,87 zł za jedną
akcję i poinformował, że istnieje możliwość składania ofert od 1 do 17 grudnia.
Dlaczego taka cena nie była
atrakcyjna dla inwestorów? Głównie dlatego, że:
1) była
ona nieadekwatna do wyceny bilansowej aktywów,
2) cała
inwestycja spłaciłaby się Orlenowi w ciągu około 3,5 roku,
3) „dwucyfrowa
premia”, o której mówi Orlen, odnosi się do niemiarodajnych notowań na GPW.
Fąfara stwierdził również, że ta kwota
została „przygotowana przez rynkowych profesjonalistów zatrudnionych do tej
transakcji, która uwzględnia wszystkie uwarunkowania rynkowe”. Jednocześnie
Orlen zaznaczył, że akcje może kupować na giełdzie (szczególnie w transakcjach
pakietowych), jak i poza nią.
Zanim pojawiło się zaproszenie ze strony
Orlenu, dysponował on 376.488.640 akcjami Energi. Oznacza to, że posiadał ż
90,93 proc. jej kapitału, co dawało mu 93,28% głosów na Walnych Zgromadzeniach.
Proponowana przez spółkę cena zakupu wskazywała na to, że Orlen planował nabyć
akcje za kwotę 709,1 mln zł. Cena akcji wzrosła do 18,88 zł, mimo, że Orlen ogłosił
„skup” dwa tygodnie później. Komisja Nadzoru Finansowego prowadzi dochodzenie –
czy i tym razem rozejdzie się to po kościach? Nie bez przyczyny nasza giełda
nazywana jest „bananową”.
Grudzień
2025 r. – ile akcji Energi nabył Orlen?
W grudniu 2025 r. Polska Agencja Prasowa opublikowała
artykuł, z którego wynika, że Orlen nabył 4,5 mln akcji Energi, przy
czym 2 248 380 z nich na giełdzie, natomiast pozostałe 2 318 690 na skutek zaproszenia do sprzedaży. Średnia cena wyniosła w tym przypadku
18,86 zł za akcję, a więc kształtowała się na poziomie minimalnie niższym od
ceny z zaproszenia. Obecnie Orlen posiada 92,04% akcji Energi oraz 94,09%,
jeśli chodzi o głosy na Walnym Zgromadzeniu. Pojawiły się głosy, czy aby na
pewno Orlen ma prawo do uprzywilejowanych akcji spółki Energa (link do opinii
prawnej w tej sprawie znajduje się pod artykułem).
Styczeń
2026 r. – prognozy dla Energi
Pan prezes Ireneusz Fąfara w jednym z
wywiadów mówił, że: „Sytuacja przedstawiana jako »my przeciwko nim« jest
sztucznym tworem wykreowanym przez błędy poprzedników. Gdyby profesjonalnie
zarządzali biznesem, do takiej historii nigdy by nie doszło”. W klasyczny
sposób przesunął więc odpowiedzialność na poprzedni zarząd, podczas gdy w
rzeczywistości przez dwa lata nie zrobił nic, aby sprawiedliwie rozliczyć się z
mniejszościowymi udziałowcami.
Warto też wspomnieć, że 14 stycznia, na
noworocznym spotkaniu pomorskich przedsiębiorców, marszałek województwa
pomorskiego Mieczysław Struk stwierdził: […] mówimy też wprost, że grupa
Energa powinna być zlokalizowana na Pomorzu i mieć taką niezależność, by mogła
sama decydować o rozwoju odnawialnych źródeł energii (choć nie odwrócimy już
procesu wchłonięcia jej przez koncern Orlen)”. Wynika z tego, że przyszłość
mniejszościowego akcjonariatu w Enerdze jest przesądzona.
Jak
widzą to mniejszościowi akcjonariusze Energi?
Sąd, w uzasadnieniu wyroku z dnia 21
marca 2024 roku (Sygn. akt I AGa 52/23), wskazał pokrzywdzenie drobnych
akcjonariuszy Energa przez Orlen za cichym przyzwoleniem Skarbu Państwa.
Z uzasadnienia wyroku: „W oparciu o
zgromadzone w sprawie dowody, […] mamy do czynienia z sytuacją, gdy jedna
Spółka z większościowym udziałem Skarbu Państwa – wielkość akcji przekraczała
50% (ENERGA S.A.) na skutek, podejmowania nierentownych, wbrew zasadom
rachunku ekonomicznego inwestycjom doprowadziła do spadku i utrzymywania
się na GPW niskiego kursu akcji począwszy od 2015 roku. Druga Spółka – ORLEN
S.A. (w której Skarb Państwa posiada mniejszościowy pakiet akcji, jednakże
z głosem decydującym) postanowiła wykorzystując utrzymującą się na giełdzie
niską cenę akcji pozwanej ENERGA S.A. nabyć akcje tej spółki a następnie
doprowadzić do jej delistingu.”
Od początku pobytu na giełdzie EBITDA
spółki jest w trendzie wzrostowym, a wypłata dywidendy przedstawia się
następująco:
Dywidenda za rok | Wartość w PLN |
2013 | 1 |
2014 | 1,44 |
2015 | 0,49 |
2016 | 0,19 |
2017 | 0 |
2018 | 0 |
2019 | 0 |
2020 | 0 |
2021 | 0 |
2022 | 0 |
2023 | 0 |
2024 | 0 |
2025 | ? |
Energa – spółka infrastrukturalna,
kontrolowana przez Skarb Państwa, w prospekcie emisyjnym przestawiła się jako
spółka dywidendowa.
Wygrany
proces
27 lutego 2025 r. prezes Orlenu Ireneusz
Fąfara stwierdził, że wyrok został wykonany. Zgodnie z opiniami kancelarii
prawnych, oprócz zaprzestania próby wyjścia z giełdy (co i tak nie byłoby
możliwe ze względu na brak zgody KNF), powinny być cofnięte wszelkie skutki
przyjęcia (uchylonej przez sąd) uchwały.
W praktyce oznaczałoby to:
· unieważnienie drugiego wezwania, którego warunkiem było
przyjęcie przez NWZA uchwały delistingowej (a przynajmniej zmniejszenie
zaangażowania Orlenu, tak aby spółka powróciła do indeksów giełdowych –
urealnienie kursu akcji) lub
· zakończenie przejęcia akcji Energi w cywilizowany sposób
tj. poprzez wezwanie do sprzedaży 100% akcji z ceną określoną przez
niezależnego rzeczoznawcę.
Podjęto czynności wpisujące się w
kontynuację pokrzywdzenia drobnych akcjonariuszy. Orlen „zaprosił” akcjonariuszy
Energi do sprzedaży akcji, ustalając cenę w sobie tylko wiadomy sposób.
Uruchomiono skup akcji Energi bez
wcześniejszej zmiany polityki dywidendowej. Czyż nie jest to analogiczny rodzaj
działań jak za czasów prezesa Obajtka ? Zaangażowanie Orlenu w Energę wzrosło
do 94,09% (głosów), liczba akcji na rynku regulowanym zmalała do 7,96 %. Jeszcze
bardziej akcjonariat mniejszościowy został zmarginalizowany. Skutki przyjętej
uchwały delistingowej (uchylonej przez sąd) nigdy nie zostały cofnięte, a
poprzez ogłoszone zaproszenie są jeszcze dotkliwsze dla drobnych akcjonariuszy.
Pokrzywdzenie trwa.
Tutaj znajdziesz link do opinii
prawnej na temat uprzywilejowania akcji.





