SII: „Kluczową rolę odegrała fundacja To co Najważniejsze z prezesem Janem Trzcińskim na czele”

Trwa finał historii, która jeszcze niedawno mogła skończyć się zupełnie inaczej. Od 30 września do 5 października odbywa się przymusowy wykup akcji Energi przez Orlen, a co za tym idzie – następuje koniec długiego rozdziału w „dziejach” akcjonariuszy spółki. Niektórzy z nich mają już środki na swoich rachunkach maklerskich, inni czekają jeszcze na swoje pieniądze. Jedno jest pewne: wygraliśmy wiele walk z wielkim koncernem, a obecnie czujemy… gorzki smak zwycięstwa!

Co oznacza przymusowy wykup akcji?

Przymusowy wykup akcji to sytuacja, w której dominujący akcjonariusz (a więc Orlen) po przekroczeniu 95% liczby głosów w spółce żąda od mniejszościowych akcjonariuszy (Energi) sprzedaży akcji. W tym przypadku wyceniono jedną akcję na 27,60 zł za sztukę. Przypomnijmy, że na przestrzeni lat Orlen próbował przejąć Energę za skandaliczną stawkę na poziomie 8,35 zł, a nawet 7 zł za akcję, więc obecna cena wydawać się może stosunkowo wysoka. Dla jednych, którzy już świętują, ta „szklanka” jest wystarczająco pełna. Natomiast ci, którzy mają wciąż niedosyt, mogą jeszcze w ciągu najbliższego roku podjąć decyzję, aby walczyć o dopłatę na ścieżce sądowej.

Szczęśliwy finał?

Jesteśmy świadomi tego, że jako fundacja „To co Najważniejsze” – z prezesem Janem Trzcińskim na czele – mieliśmy kluczowy wpływ na przebieg walki o prawa akcjonariuszy Energi (i możemy to udowodnić). Efekty naszej sześcioletniej, ciężkiej pracy doceniło m.in. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII), o czym można przeczytać w tym artykule.

Wygraliśmy sprawę (trwała 4 lata) o uchylenie uchwały o wycofanie Energi z obrotu giełdowego, długo walczyliśmy również o prawo do dywidendy. Nagłaśnialiśmy sprawę, toczyliśmy batalie w sądach, interweniowaliśmy, gdy tego wymagała sytuacja. A to dopiero ułamek podejmowanych przez nas działań, które miały znaczący wpływ na finał – lepszy, niż wielu drobnych udziałowców Energi się spodziewało. Jesteśmy zdania, że warto było podjąć batalię z Orlenem i, jak widać, nasza aktywność przyniosła dobre rezultaty. Nie ukrywajmy, że przełomem było zaistnienie w przestrzeni publicznej  akcji „TUSKU, MUSISZ rozliczyć Orlen”.

Zachęcamy wszystkich: „Nie bądźcie bierni!”

Co twierdzi SII o naszej walce i oczekiwanej zmianie przepisów? O tym przeczytacie w tym artykule.

Przeciw nadużyciom

Kim jesteśmy?

Za wszystkimi inicjatywami skupionymi wokół projektu Przeciw Nadużyciom od strony formalnej stoi Fundacja To Co Najważniejsze, założona w 2011 roku. 

Co jest istotne – nie powstała ona na potrzeby tych akcji, lecz od lat prężnie realizuje liczne przedsięwzięcia, zwłaszcza te o charakterze prospołecznym i niekomercyjnym. Korzystając z wieloletniego doświadczenia osób, które ją tworzą, toczy batalię przeciw nieprzemyślanym decyzjom, naruszającym interesy każdego z nas.