Historia akcjonariuszy, którzy pozostali z akcjami wartymi ułamek dawnej ceny! Wyobraź sobie, że jest znów 2017 r. Specjalizująca się w windykacjach spółka GetBack debiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych. Pod wpływem medialnego przekazu wielu mniejszościowych akcjonariuszy decyduje się na zakup jej akcji. Wydaje się, że firma ta jest wiarygodna i w uczciwy sposób podchodzi do swoich interesariuszy. Znasz to?
Problemy, o których inwestorzy nie mieli pojęcia
Jak się szybko okazało, przedsiębiorstwo znajdowało się już w 2017 r. w finansowych tarapatach, o czym nie poinformowało ani mniejszościowych akcjonariuszy, ani obligatariuszy. Wiosną 2018 r. kłopoty firmy GetBack ujrzały światło dzienne, a spółkę dotknął kryzys. Odbił się on szerokim echem na rynku kapitałowym.
W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że rezultatem tego było nagłe, znaczące obniżenie kursu akcji. W ten sposób kilka tysięcy akcjonariuszy straciło zainwestowane środki. Nie bez znaczenia były tu także wydarzenia z kwietnia 2018 r., kiedy to informacje na temat finansowania z PKO BP i Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), które przekazała spółka, okazały się nieprawdą.
Sprawą zainteresowała się prokuratura oraz Komisja Nadzoru Finansowego, która zdementowała te doniesienia i nakazała wstrzymać obrót wszystkimi instrumentami finansowymi GetBack, w tym również jej akcjami – jak się okazało, obrót nimi zawieszono na ponad 5 lat. Inwestorzy znaleźli się przez to w jeszcze gorszej sytuacji – zablokowano im możliwość handlu akcjami. Wznowiono go dopiero na początku października 2023 r., kiedy już spółka działała pod nazwą „Capitea”.
Restrukturyzacja spółki i rozwodnienie kapitału akcjonariuszy
Wiosną 2018 r. GetBack zdecydował się na proces restrukturyzacyjny. Jednym z elementów podejmowanych zmian była emisja nowych akcji w liczbie 50 mln, co skutkowało rozwodnieniem kapitału. Akcjonariusze, mimo że posiadali taką samą liczbę akcji, to ich procentowy udział w spółce uległ zmniejszeniu. Tym samym ich wpływ na funkcjonowanie spółki został jeszcze bardziej ograniczony. Jednocześnie wyłączono im prawa poboru, a więc pierwszeństwo do zakupu nowych akcji.
Akcjonariusze bardziej poszkodowani niż obligatariusze
Warto podkreślić, że akcjonariusze mniejszościowi znaleźli się w mniej korzystnym położeniu niż obligatariusze, o czym nie mówiło się w większości przekazów medialnych – to ci drudzy byli prezentowani jako główni bohaterowie dramatu.
Tymczasem warto wyjaśnić, że obligatariusze to wierzyciele, którzy pożyczają spółce swoje środki. W przypadku postępowania restrukturyzacyjnego biorą udział w podziale majątku spółki. Akcjonariusze to z kolei współwłaściciele spółki, którzy ponoszą pewne ryzyko związane z jej prowadzeniem. W związku z tym ewentualne roszczenia wypłaca się im na samym końcu.
Czy akcjonariusze walczyli o sprawiedliwość?
Akcjonariusze mniejszościowi spółki zdecydowali się walczyć o swoje prawa na drodze prawnej. Bardzo dużą rolę odegrało tu Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII), które złożyło do prokuratury zawiadomienie o pokrzywdzeniu tej grupy osób poprzez „działania spółki oraz jej reprezentantów”. Zawierało ono informacje o umyślnym wprowadzaniu w błąd oraz publikowaniu niezgodnych z prawdą raportów finansowych. Postępowania sądowe w tej sprawie trwają aż do dziś – zarzuty przedstawiono w sumie 131 osobom.
Jak stwierdził Artur Rosiński, mniejszościowy akcjonariusz i zarazem reprezentant grupy „Getbackakcje” na Facebooku: „Liczymy na sprawiedliwość i wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny przez wszystkie instytucje, które brały udział w wejściu GetBack na giełdę”.
Strona, na której znajdziesz więcej informacji na ten temat: https://getback.wiki/
Lista źródeł:
1. https://getback.wiki/opis-sprawy/
5. https://www.knf.gov.pl/komunikacja/komunikaty?articleId=84125&p_id=18
9. https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/wojna-interesow-wsrod-wierzycieli-getback,akcje,225061





