Na łamach portalu Bankier.pl niedawno ukazał się artykuł o polityce dywidendowej Orlenu. Oprócz wielkiego hymnu pochwalnego na cześć spółki, pojawiła się w nim informacja o tym, że jej wycena poniżej wartości księgowej jest „anomalią wskaźnikową”. O co tutaj chodzi?
„Anomalia”, czyli coś „nienaturalnego”
Na portalu Bankier.pl czytamy, że „W przypadku ORLEN-u, którego wartość księgowa na jedną akcję według raportu za IV kwartał 2025 r. wyniosła 131,23 PLN, mamy do czynienia z klasyczną „anomalią wskaźnikową.” W dużym skrócie oznacza to, że spółka jest niedowartościowane – cena na giełdzie jest – jak już powiedzieliśmy na wstępie – niższa od jej wartości księgowej (WK).
Link do artykułu: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polityka-dywidendowa-Grupy-Orlen-Inwestowanie-w-wartosc-i-pasywny-dochod-9086845.html
Zdaniem autora tzw. „anomalia wskaźnikowa” to coś nienaturalnego, ponieważ spółka posiada strategiczne aktywa, takie jak m.in. „rafinerie, instalacje petrochemiczne, sieci dystrybucji energii i gazu, terminale, magazyny gazu”.
Aktywna ryzykowne Orlenu i aktywa pewne Energi
W rzeczywistości niektóre wyżej wymienione aktywa to tzw. aktywa ryzykowne. Przykładowo petrochemię i rafinerie zalicza się do aktywów cyklicznych, a więc związanych z koniunkturą gospodarczą. W momencie, gdy gospodarka się rozwija, produkcja rośnie, a gdy spowalnia – produkcja spada.
Tymczasem, dla porównania, aktywa Energi takie jak:
· dystrybucja energii,
· odnawialne źródła energii (OZE),
· elektrownie gazowe
mają zupełnie inny charakter. Można powiedzieć, że ich wartość jest relatywnie pewna – identyczna jak wartość księgowa lub nawet od niej wyższa. Są to aktywa regulowane lub wspierane, co oznacza w praktyce, że są nadzorowane przez państwo bądź regulatora (np. Urząd Regulacji Energetyki). Są one bardzo stabilne.
Rozszerzając narrację autora artykułu – jakże wycena giełdowa Energi oddalona jest od rzeczywistej wartości przedsiębiorstwa? Tutaj anomalia jest znacznie większa.





