Czy faktycznie głos
zwykłych mieszkańców będzie miał większe znaczenie? Czy mieszkańcy odzyskają
realny wpływ na swoje spółdzielnie, a takie hasła jak transparentność,
demokracja, eliminacja nadużyć staną się rzeczywistością i przestaną być tylko
deklaracjami?
Już 28 stycznia wchodzi w
życie nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a wraz z nią – realne
zmiany dla jej członków. Nowe przepisy w dużym stopniu przesuwają ciężar
odpowiedzialności z „systemu” na samych mieszkańców i dotyczą w szczególności
udziału w Walnym Zgromadzeniu, zasad głosowania — w tym wyboru członków Rady
Nadzorczej — a także szeregu innych istotnych obszarów, w tym:
– likwidacji możliwości
zastępowania Walnego Zgromadzenia głosowaniem pisemnym (tzw. przepisy
„covidowe”),
– ułatwień w dochodzeniu
przed sądem roszczeń o ustanowienie odrębnej własności lokalu,
– zmian ułatwiających
wspólnotom dochodzenie roszczeń dotyczących nieruchomości przyległych,
– wprowadzenia możliwości
funkcjonowania spółdzielni jako społecznej agencji najmu,
– doprecyzowania
przepisów odnoszących się do Krajowego Zasobu Nieruchomości.
Od tej pory nacisk będzie
położony na transparentność, osobisty udział w zebraniach i ograniczenie
nadużyć. Pytanie tylko, czy członkowie spółdzielni z tego skorzystają?
Najważniejsze zmiany
dotyczące członków spółdzielni odnoszą się jednak przede wszystkim pełnomocnictw,
zasad głosowania oraz wzmocnienia osobistego udziału członków w podejmowaniu
decyzji.
Nowe przepisy precyzyjnie
wskazują, kto może reprezentować członka spółdzielni. Dopuszczalne jest
ustanowienie pełnomocnikiem wyłącznie: bliskiego krewnego (z wyłączeniem
partnera lub partnerki w związku nieformalnym), profesjonalnego pełnomocnika –
adwokata lub radcy prawnego – albo innego członka tej samej spółdzielni.
Rozwiązanie to może zapobiegać koncentracji głosów i zwiększyć przejrzystość
procedur decyzyjnych.
Ustawa wprowadza zamknięty
katalog osób uznawanych za bliskie. Obejmuje on m.in. rodziców, dziadków i
pradziadków, dzieci, wnuki i prawnuki, rodzeństwo oraz małżonka. Choć w innych
przepisach za osobę bliską uznaje się także partnera lub partnerkę pozostających
we wspólnym pożyciu, w przypadku pełnomocnictw na Walnym Zgromadzeniu taka
możliwość została wyraźnie wyłączona.
Pełnomocnictwo musi zostać
sporządzone na piśmie i przekazane spółdzielni nie później niż trzy dni przed
terminem Walnego Zgromadzenia. Dokument ten staje się częścią protokołu obrad.
W przypadku ustanowienia
pełnomocnikiem osoby bliskiej konieczne jest także złożenie przez nią odrębnego
oświadczenia potwierdzającego spełnienie ustawowych warunków. Brak takiego
oświadczenia skutkuje nieważnością umocowania.
Nowelizacja wprowadza
zasadę, zgodnie z którą w sprawach wyboru lub odwołania członków Rady
Nadzorczej głos oddać mogą wyłącznie członkowie obecni osobiście. Udział
pełnomocników w tego rodzaju decyzjach został całkowicie wyeliminowany.
Kierunek zmian jest
jednoznaczny – większy nacisk położono na osobiste zaangażowanie członków i
transparentność podejmowanych decyzji. W praktyce oznacza to konieczność
wcześniejszego przygotowania się do Walnego Zgromadzenia oraz większą wagę
osobistej obecności, zwłaszcza przy kluczowych głosowaniach.
Wprowadzone zmiany mają usprawnić
funkcjonowanie demokracji spółdzielczej – poprzez większą przejrzystość, realny
wpływ członków na decyzje spółdzielni oraz ograniczenie nadużyć (m.in. koniec
masowego głosowania przez pełnomocników). To próba ukrócenia pewnych nadużyć,
które przez lata podważały zaufanie do spółdzielni.
Zmiany nie rozwiązują
wszystkich problemów (np. takich jak kadencyjność władz, lepszy sposób liczenia
głosów), ale wzmacniają pozycję zwykłego członka i przesuwają ciężar decyzyjny
bliżej mieszkańców.
Prawo daje narzędzia,
ale to od nas zależy, czy z nich skorzystamy. Nie mniej jednak zachęcamy do
działania! Członkowie spółdzielni mogą przestać być jedynie „statystami” — np. poprzez
obecność na Walnym Zgromadzeniu, zadawanie pytań i zgłaszanie wniosków. Im
większa aktywność mieszkańców, tym większy sens będą miały wprowadzane zmiany i
tym większa będzie realna kontrola nad tym, co dzieje się z naszymi osiedlami,
pieniędzmi i wspólną przestrzenią.
Katarzyna
Jasiewicz-Olędzka, Aleksandra Osip-Krystek





