Zrozumieć giełdę, cz. II. „Rynek kapitałowy i giełda papierów wartościowych” M. Kachniewskiego, B. Majewskiego i P. Wasilewskiego

Jak podaje Fundacja GPW, zaledwie 7 proc. Polaków deklaruje, że inwestuje. To jeden z najniższych wskaźników w całej Europie. Paradoksalnie aż 96 proc. z nich twierdzi, że inwestowanie ma sens, natomiast 33 proc. ankietowanych jest zdania, że główną barierą jest w tym przypadku brak wiedzy. I właśnie dlatego postanowiliśmy zaprezentować główne założenia książki „Rynek kapitałowy i giełda papierów wartościowych” autorstwa Mieczysława Kachniewskiego, Bartosza Majewskiego oraz Przemysława Wasilewskiego. W naszej opinii powinien sięgnąć po nią każdy początkujący (i nie tylko!) inwestor. Dlaczego? Zapraszamy do lektury!

Czym inwestowanie różni się od spekulowania?

Na początku książki wyjaśnione zostały różnice między inwestowaniem a spekulacją – to efekt tego, że pojęcia te są często ze sobą mylone. Autorzy publikacji koncentrują się tutaj na celu, horyzoncie czasowym oraz źródle zysków.

  • O ile inwestor uczestniczy w podziale zysków z konkretnego przedsięwzięcia, o tyle spekulant nastawia się na „szybki zysk ze sprzedaży posiadanych udziałów w przedsięwzięciu”.
  • Inwestowanie to zarabianie na tym, że dane przedsięwzięcie generuje coraz większe zyski, natomiast jego wzrost jest długotrwały. Spekulowanie wiąże się z zarabianiem w wyniku zmiany cen w krótkim przedziale czasowym.
  • Inwestowanie to również „umiejętność znalezienia przedsięwzięć, które przyniosą w przyszłości zyski większe od innych”. Z kolei spekulowanie to zdolność do przewidywania „zachowań innych uczestników rynku”.

Warto podkreślić, że w przypadku spekulacji istnieje jedna podstawowa zasada: żeby ktoś zarobił, ktoś musi stracić. Jeśli chodzi natomiast o filozofię inwestowania, opiera się ona na założeniu, że możemy zarabiać wspólnie. Dlaczego to wszystko jest takie istotne? Ponieważ pozwala to dobrać najlepszą dla siebie strategię inwestycyjną, o której piszemy więcej pod koniec tego artykułu.

3 błędy w postrzeganiu ryzyka na giełdzie

Zanim zdecydujesz, w jaki sposób chcesz ulokować swój kapitał, warto przyjrzeć się związkom między giełdą a psychologią ewolucyjną. Jak się okazuje, to właśnie psychika wpływa na wiele decyzji związanych z inwestowaniem, o czym pisaliśmy już w artykule na temat „Giełdy i psychologii” Piotra Zielonki. Jak twierdzi inwestor Robert Biały: „Wiedza o finansach jest niezbędna, ale dopiero zrozumienie własnych zachowań i emocji pozwala podejmować lepsze decyzje inwestycyjne”.

Autorzy „Rynku kapitałowego i giełdy papierów wartościowych” zauważyli, że jako inwestorzy popełniamy czasem błędy, jeśli chodzi o postrzeganie ryzyka związanego z inwestycjami. Związane są one z tym, jak ludzki mózg został przystosowany do przeżycia w trudnych warunkach. Przykładowo nasi przodkowie nie wychodzili na polowanie, kiedy na horyzoncie pojawiało się zagrożenie – mogłoby się to zakończyć utratą życia.

To, czego jako ludzie nauczyliśmy się w trakcie ewolucji, nie przydaje się jednak podczas inwestowania na rynku kapitałowym i doprowadza do popełniania 3 podstawowych błędów w postrzeganiu ryzyka.

1)      Ryzyko związane z tym, czego nie znamy – spółki, które są popularne, często wydają się bezpieczniejszym wyborem niż te, które cieszą się mniejszym zainteresowaniem. Tymczasem jest to przekonanie złudne, ponieważ to, czy znamy daną firmę, nie jest wyznacznikiem jej kondycji finansowej.

2)      Ryzyko dostrzegane tam, gdzie nie jesteśmy w stanie czegoś kontrolować – możliwość kontroli daje nam większą pewność siebie – nawet wtedy, gdy jest złudna. Dotyczy to również zakupu lub sprzedaży akcji. Wydaje nam się często, że skoro jest to tak prosta operacja, to – gdy pojawi się taka potrzeba – szybko nabędziemy akcje lub je sprzedamy. W praktyce nie jest to takie oczywiste.

3)      Nie widzimy ryzyka tam, gdzie uzyskujemy w danym momencie korzyści – nieraz zapominamy o tym, że jeżeli coś nam zapewnia korzyści dzisiaj, to nie znaczy, że tak będzie również i jutro. Niektórzy inwestorzy zakładają, że jeżeli obecnie ceny akcji wzrastają, to ów trend będzie się jeszcze długo utrzymywał – w rzeczywistości często tak nie jest.

Jak inwestorzy podejmują decyzje inwestycyjne?

Skoro już wiesz, jakie – między innymi – błędy możesz popełnić, pora dowiedzieć się więcej na temat podstawowych metod analizy rynku. Oto one.

  • Analiza fundamentalna – składa się z analiz: makroekonomicznej, sektorowej, sytuacyjnej i finansowej przedsiębiorstwa, a także z wyceny akcji. Uwzględniamy w niej zatem dane makroekonomiczne oraz informacje o firmach i staramy się ustalić rzeczywistą wartość akcji. Metoda ta pomaga głównie wtedy, gdy rozważamy, czy zainwestować w daną spółkę.
  • Analiza techniczna – bazuje na aktualnych trendach (na których kształtowanie wpływają m.in. zachowania i emocje inwestorów) oraz kursach akcji. Warto się na nią zdecydować wtedy, gdy zastanawiamy się, kiedy wejść w konkretną inwestycję oraz w którym momencie się z niej wycofać.

Obie te analizy warto zatem wykorzystywać, tyle że w nieco odmiennych sytuacjach. Jak twierdzi inwestor Dariusz: „Zdecydowanie w inwestowaniu, oprócz wiedzy o spółce, w którą inwestujemy, bardzo ważnym czynnikiem jest psychologia. Sama wiedza ekonomiczna i umiejętność analizy technicznej niestety nie wystarczą, aby uchronić się przed porażkami. Warto szukać sposobów na siebie, aby zbyt często nie ulegać własnym słabościom czy podszeptom innych. Nie oszukujmy się: każdy z nas ma na koncie jakieś nietrafione decyzje, nigdy nie uda się zawsze kupić w dołku, a sprzedać na górce, to bajki”.

Większy zysk oznacza większe ryzyko straty

Zanim zaczniesz inwestować, powinieneś wiedzieć również, że – jak mówią autorzy książki – „większy zysk oznacza większe ryzyko poniesienia straty”. To powszechnie znana zasada, ale zastanówmy się, dlaczego właściwie tak się dzieje. Wyobraź sobie, że nie wiesz, w którą spółkę lepiej zainwestować.

  • Spółka nr 1 wydaje się mniej ryzykowna. W związku z tym więcej osób kupuje jej akcje. Wówczas następuje wzrost ich cen. W pewnym momencie zaczynają one kosztować tyle, że trudniej na nich dużo zarobić.
  • Spółka nr 2 wydaje się bardziej ryzykowna. To z kolei sprawia, że mniej osób kupuje jej akcje. Wówczas następuje obniżenie ich cen. Finalnie kosztują one tyle, że jeżeli wszystko pójdzie w porządku, zarobisz na nich więcej. Istnieje zatem pewne ryzyko, ale ostatecznie stopa zwrotu może być wyższa.

W związku z tym autorzy podkreślają, że „jeżeli kiedykolwiek ktoś będzie oferował nam wysoki zysk, to w naszej głowie powinno się zapalać ostrzegawcze światełko przypominające o ryzyku”.

Osobista strategia inwestycyjna

Nie ma jednego przepisu na sukces inwestycyjny. Zanim rozpoczniesz zatem jakiekolwiek działania na tym polu, dobrze jest zadać sobie kilka podstawowych pytań.

1)      W jakim celu inwestujesz?

2)      W jakim horyzoncie czasowym chcesz osiągnąć efekty?

3)      Jak dużo czasu chcesz przeznaczyć na doglądanie swoich inwestycji?

4)      Jak duży kapitał posiadasz?

5)      Jakie straty są dla Ciebie do zaakceptowania?

6)      Jak bardzo chcesz zdywersyfikować swoje inwestycje?

W zależności od odpowiedzi na te pytania, możesz opracować własną strategię inwestycyjną. Powinieneś je potraktować zatem niczym kompas, który pomoże Ci obrać właściwy kierunek na rynku.

Przykładowo, jeśli myślisz o inwestowaniu w dłuższej perspektywie czasowej, autorzy proponują zainteresować się akcjami, które zapewniają – ich zdaniem – najwyższą stopę zwrotu w przypadku inwestycji długoterminowych. Nie chcesz spędzać wielu godzin na analizie wykresów? Warto (może) pomyśleć o funduszu inwestycyjnym. Jesteś gotowy na duży zysk, ale i na spore ryzyko? Rozważ wejście na rynek instrumentów pochodnych.

Więcej konkretnych pomysłów znajdziesz w polecanej książce. Warto pamiętać, że jak twierdzi inwestor Robert Biały: „pomyłki w doborze części spółek są nieuniknione i stanowią naturalny element inwestowania”. „Kołem ratunkowym” może być pokorny powrót do dyscypliny i przyjętych wcześniej założeń.

Podsumowanie

„Rynek kapitałowy i giełda papierów wartościowych” Mieczysława Kachniewskiego, Bartosza Majewskiego oraz Przemysława Wasilewskiego to wartościowe kompendium wiedzy o giełdzie i szeroko pojętym rynku (m.in. kapitałowym, akcji czy obligacji), a także o tym, jak przełożyć teorię na praktyczne działania.

Mamy nadzieję, że poruszone przez nas wątki zachęcą Cię do przygody z tą lekturą i coraz bardziej świadomego budowania swojej finansowej przyszłości. Pamiętajmy jednak, że żadna książka nie uchroni Cię przed ryzykiem i potencjalnymi stratami, ale zawsze warto korzystać z wszelkich publikacji – to wiedza i doświadczenie; korzystajmy z mądrości innych, koniecznie dodajmy do tego swoją praktykę, a sukcesy będą w naszym zasięgu. Wyniki badań oraz komunikaty UKNF pokazują, że (w zależności od koniunktury) na GPW zyskuje przeciętnie 15-30% inwestorów indywidualnych. Im dłuższy okres inwestowania, tym większy jest odsetek zyskujących.


Autorzy: Mieczysław Kachniewski, Bartosz Majewski, Przemysław Wasilewski

Tytuł: Rynek kapitałowy i giełda papierów wartościowych

Wydawnictwo: Fundacja Edukacji i Rynku Kapitałowego

Przeciw nadużyciom

Kim jesteśmy?

Za wszystkimi inicjatywami skupionymi wokół projektu Przeciw Nadużyciom od strony formalnej stoi Fundacja To Co Najważniejsze, założona w 2011 roku. 

Co jest istotne – nie powstała ona na potrzeby tych akcji, lecz od lat prężnie realizuje liczne przedsięwzięcia, zwłaszcza te o charakterze prospołecznym i niekomercyjnym. Korzystając z wieloletniego doświadczenia osób, które ją tworzą, toczy batalię przeciw nieprzemyślanym decyzjom, naruszającym interesy każdego z nas.