Gra nie tylko o Energę

Podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Energi (02.04.2026 r.), uchwała o emisji akcji z prawem poboru została przyjęta. Wprowadzenie jej w życie może otworzyć furtkę Orlenowi do przekroczenia 95% głosów w spółce – wówczas obecni drobni akcjonariusze stracą realny wpływ na jej funkcjonowanie. W tym kontekście warto wspomnieć o działaniach Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które „gra do jednej bramki” z mniejszościowymi udziałowcami – również tymi zrzeszonymi w fundacji „To co Najważniejsze”. Dowiedz się więcej!

O co chodzi z mniejszościowymi akcjonariuszami Energi?

Historia pokrzywdzenia mniejszościowych akcjonariuszy Energi jest już dość długa – w telegraficznym skrócie wygląda tak:

·       Ostatnia dywidenda była wypłacona za 2016 r.

·       W  grudniu  2019 r. Orlen ogłosił wezwanie do sprzedaży, proponując cenę w wysokości zaledwie 7 zł za akcję. W kwietniu 2020 r., Orlen podniósł oferowaną cenę do 8,35 zł za akcję. W efekcie tych działań, ostatecznie przejął około 80% akcji Energi.

·       Jesienią 2020 r. Orlen ogłosił wezwanie „delistingowe” do sprzedaży pozostałych (20%) akcji. Wówczas zwiększył on liczbę udziałów do 90,92%. Warunkiem przeprowadzenia wezwania było przyjęcie przez NWZA uchwały o wyjściu Energi z giełdy. Udało się to akcjonariuszowi dominującemu, ale akcjonariusze zrzeszeni w fundacji „To co najważniejsze” zaskarżyli ją w sądzie i, co ciekawe, wygrali spór z tak dużym podmiotem. Sąd stwierdził, że uchwała została przyjęta „w celu pokrzywdzenia akcjonariuszy mniejszościowych”. Energa nie wyszła z giełdy, ale skutki przyjętej uchwały (później uchylonej przez sąd) nigdy nie zostały cofnięte.

·       W sierpniu i wrześniu 2025 r. Orlen „otworzył się” – zlecił analizy scenariuszy rozwoju spółki, powołał specjalną komisję i przeprowadzał spotkania z drobnymi akcjonariuszami, a efekty miał zaprezentować publicznie, wszystkim zainteresowanym. Niestety zmienił zdanie, zapadła cisza.

·       Za to (w grudniu 2025 r.) Orlen zaprosił do sprzedaży akcji po 18,87zł. Skupuje je w dalszym ciągu w transakcjach pakietowych po tej samej cenie.

·       Pod koniec lutego Orlen ogłosił wielką emisję akcji Energa za ponad 5 mld zł.  W kwietniu 2026 r. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Energi, głosami Orlenu, przyjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego poprzez emisję akcji CC z zachowaniem prawa poboru.

Czym jest Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII) ?

SII to największa w naszym kraju organizacja pozarządowa zrzeszająca inwestorów indywidualnych – na dzień dzisiejszy skupia ponad 24 tys. inwestorów giełdowych. Zajmuje się ona szeroko pojętą edukacją, analizami giełdowymi, ochroną praw akcjonariuszy, a także ich reprezentowaniem w postępowaniach sądowych.

To jednak nie koniec. Jak się okazuje, SII bierze często udział w dyskusjach o rynku kapitałowym. Reprezentanci tej organizacji uczestniczą często także w walnych zgromadzeniach spółek, a do tego każdego roku organizują przeznaczoną dla inwestorów konferencję WallStreet. Wychodzą oni z założenia, że praktycznie każdy – bez względu na to, jakie kompetencje posiada na starcie – może zostać inwestorem. Stowarzyszenie swoje działania prowadzi już od 1999 r.

Jakie działania podejmuje SII w obronie akcjonariuszy mniejszościowych Energi?

Spór drobnych akcjonariuszy z Energą (kontrolowaną przez Orlen) zaczął się wraz z przejęciem pakietu większościowego akcji spółki przez Orlen w 2020r. Niegodziwe (niezgodne z zasadami dobrych obyczajów) zachowania „ekipy Obajtka” doprowadziły do licznych spraw sądowych, wniosków do KRS, UKNF, prokuratur czy też demonstracji. Obecny prezes Orlenu, Ireneusz Fąfara, określił to słowami: „Poprzedni zarząd przez swoje zaniedbania doprowadził do sytuacji, która m.in. utrudnia sprawną realizację strategicznych inwestycji. My naprawiamy te błędy. Poprzednicy zaognili też relacje z akcjonariuszami mniejszościowymi, a my wychodzimy naprzeciw ich oczekiwaniom“ – powiedział PAP Fąfara. Niestety prezes i inni zarządzający przez ponad dwa i pół roku nie zdołali rozwiązać spornych spraw.

SII pracuje dla inwestorów zrzeszonych w stowarzyszeniu. W 2020r. jeden z drobnych akcjonariuszy (znany redakcji), zwracając się po interwencję w sprawie Energi, usłyszał pytanie: „A czy jest Pan członkiem stowarzyszenia?”.

Z czasem SII zmieniło narrację, a już w szczególności po wygranej sprawie „delistingowej” z Energą przez drobnych akcjonariuszy. W oczach wszystkich ekspertów (funduszy, kancelarii prawnych, doradców inwestycyjnych) sprawa była nie do wygrania. A jednak sąd przychylił się do argumentów akcjonariuszy i określił ich celowe pokrzywdzenie przez Energę i Orlen przy cichej aprobacie Skarbu Państwa. SII od dawna widziało problem w delistingach i wykupach przymusowych w innych spółkach.

Umowa o współpracy 

Stopniowo, wraz ze zmianą władzy i przedłużaniem się sporu, SII uaktywniało się. 
20 stycznia 2023 r. podpisało umowę o współpracy z fundacją „To co Najważniejsze” z Gdyni, zrzeszającą akcjonariuszy Energi. Po okresach zawirowań SII zaczęło aktywnie działać w celu pełnego rozwiązania problemu. 

Działania bieżące

Niedawno Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych wysłało pismo do Orlenu z prośbą o uzasadnienie w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego spółki w drodze emisji akcji. Spółka miała w nim uwzględnić przyczyny, cele, jak również i możliwe skutki. Jaka była odpowiedź? Orlen skoncentrował się na problemach związanych z zadłużeniem Energi, nie wspominając w ogóle o przymusowym wykupie – kwestii, która w tym przypadku była najistotniejsza.

Tymczasem to właśnie tutaj tkwi źródło problemu. Obecne przepisy mówią, że większościowi akcjonariusze spółki, którzy dysponują przynajmniej 95% liczby głosów, mogą ogłosić wykup przymusowy – żądanie, aby drobni akcjonariusze sprzedali im wszystkie swoje akcje. Zgodnie z tym pokrzywdzenie akcjonariuszy mniejszościowych, o którym wielokrotnie pisaliśmy, zakończy się klęską ich 6 letniej walki – mogą oni stracić udziały w bardzo kontrowersyjny / podstępny sposób – niejako „przy okazji”. Zjawisko to określa się wręcz mianem „wyciskania akcjonariuszy” – i nie jest to określenie nasze, ale różnych podmiotów krytykujących obecne przepisy.

Propozycja zmiany przepisów

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych postanowiło postarać się o zmianę ustawy o wykupach przymusowych i to jeszcze w kwietniu 2025 r. – organizacja ta zauważyła, że z tym problemem w Polsce zmaga się wiele spółek i że trzeba podjąć systemowe działania. Już wtedy SII dostarczyło pismo Ministerstwu Finansów odnośnie przepisów dotyczących tej kwestii. Dodajmy, że dokument ten zyskał przychylność Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego i wraz z nim organizacja ta przygotowała propozycję zmian.

Jak mówią przedstawiciele SII, ich projekt trafił niedawno do rządu i jest omawiany od końca marca w ramach konsultacji społecznych. Wiele wskazuje na to, że sejm przyjmie go jeszcze w II kwartale tego roku.

Jakie zmiany proponuje SII? Przede wszystkim:

·       przymusowy wykup na zasadzie wywłaszczenia ma być procedurą zakazaną – zwłaszcza jeżeli w grę wchodzą stawki, które określane są na bazie ceny rynkowej i nie mają godziwej wartości,

·       cenę w wezwaniu musi zaakceptować akcjonariat, któremu przysługuje minimum 90% głosów ze wszystkich akcji pozostających w obrocie.

Dzięki temu rola drobnych akcjonariuszy zostałaby wzmocniona i większościowy akcjonariat nie mógłby pozbawiać tej grupy pola manewru. Warto podkreślić, że propozycja SII jest analogiczna w stosunku do unijnych aktów prawnych dotyczących przymusowych wykupów, jednak w Polsce nie zostały one wdrożone tak, aby mniejszości były chronione. SII zadeklarowało się, że weźmie udział w konsultacjach publicznych projektu ustawy. Aktualny stan zmian prawnych znajduje się pod linkiem: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12408751/katalog/13195472#13195472

Skarga do Trybunału Konstytucyjnego

Piotr Szczęsny (członek SII i ekonomista), który na co dzień broni praw mniejszościowych akcjonariuszy w spółkach, złożył skargę na przepisy o przymusowym wykupie akcji do Trybunału Konstytucyjnego już w 2022 r.! TK pochyli się nad nią jednak dopiero 22 kwietnia 2026 r. Sędziowie już niedługo będą zatem analizowali, czy przepisy ustawy o ofercie publicznej dotyczące przymusowego wykupu spełniają wymogi konstytucyjne. Dotyczy to głównie art. 64, zgodnie z którym:

„1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.
2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.
3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności”.

Jak zauważył Piotr Szczęsny, obecne przepisy nie zapewniają akcjonariuszom – jak można przeczytać na portalu Parkiet.com – „uzyskania ceny odpowiadającej wartości godziwej walorów”. To z kolei ma związek z art. 79 ust. 1-3 oraz art. 82 ust. 2.

Piotr Szczęsny podkreśla dziś, że skarga do Trybunału Konstytucyjnego była jego inicjatywą. Dodaje jednak, że: „SII przystąpiło do tego postępowania w charakterze amicus curiae, a także wsparło moją inicjatywę od strony propagandowej, nagłośniło problem, vide np. artykuł w Pulsie Biznesu i in. Ogólnie uważam, że wsparcie to było dla mnie istotne. Ponadto SII miało udział w wypracowaniu obecnego projektu nowelizacji Ustawy o ofercie”.

SII na NWZA spółki

Stowarzyszenie wzięło aktywny udział w ostatnim NWZA 02.04.2026r. Zarejestrowało się jako akcjonariusz (nabyło 1 akcję?). Reprezentowane było ono przez doradcę inwestycyjnego Raimondo Egginka. Twierdzi on, że: „Orlen zaproponował rekordowe dokapitalizowanie Energi aż o pięć miliardów złotych w gotówce, jak twierdzi, w celu restrukturyzacji bilansu poprzez przywrócenie wskaźników zadłużenia do poziomów rynkowych oraz finansowanie działalności rozwojowej.

Nie wnioskował o to zarząd spółki, który jeszcze w raporcie rocznym za 2024 r. napisał, że: Realizacja tak ambitnego planu inwestycyjnego niezbędna jest w celu utrzymania konkurencyjności Grupy w średnim i długim okresie. Przewidywanym źródłem finansowania ww. inwestycji są środki własne wypracowane przez Grupę oraz instrumenty dłużne. Do osiągnięcia pełnej skali funduszy koniecznych do realizacji inwestycji opisanych we Wieloletnim Planie Inwestycji Strategicznych wymagane będzie także zatrzymanie zysków w Spółce, co wiąże się z brakiem wypłaty przez Spółkę dywidendy.

Na walnym zgromadzeniu zarząd nie udzielił odpowiedzi na podstawowe pytanie o negatywne następstwa wynikające z poziomu wskaźników zadłużenia. Zarząd również nie potrafił wskazać, co konkretnie zamierza zrobić z gotówką, która wpłynie w wyniku podwyższenia kapitału ani – w szczególności – jaka część tej kwoty trafi z powrotem do Orlenu i z jakiego tytułu, np. w ramach grupowego cash pooling albo nabycia aktywów. Z punktu widzenia akcjonariuszy mniejszościowych, którzy już od dawna mają ze spółką na pieńku, taka emisja to nie jest dobry interes, tym bardziej, że nawet przywrócenie wskaźników zadłużenia do poziomów rynkowych nie skłania zarządu do składania jasnych deklaracji w zakresie polityki dywidendowej. Np. ostatnią dywidendę Energa wypłaciła ponad osiem lat temu.

Można więc domniemywać, że prawdziwą motywacją dla podwyższenia kapitału jest chęć rozwodnienia akcjonariuszy mniejszościowych, którzy we wcześniejszym skupie akcji Energi przez Orlen niepokornie nie zgodzili się na ich odprzedaż po cenie z dyskontem do wartości godziwej aktywów netto spółki rzędu 40%. Niezależni analitycy spodziewają się w następnym kroku delistingu oraz przymusowego wykupu akcji Energi.

Z kolei obawy inwestorów dotyczące braku dywidend oraz ryzyka delistingu i przymusowego wykupu powodują zakotwiczenie kursu akcji Energi na niskim poziomie, o czym świadczy m.in. porównanie podstawowych wskaźników wyceny z innymi koncernami energetycznymi notowanymi na giełdzie. Cała ta sytuacja obrazuje, że deklaracje dotyczące poprawy ładu korporacyjnego są przede wszystkim deklaracjami, które nie chronią inwestorów giełdowych przed decyzjami dominujących akcjonariuszy podejmowanymi wyłącznie w ich własnym interesie. Wzmożona czujność ze strony aktywistycznych inwestorów oraz Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych pozostaje niestety niezbędna”.

Prezes fundacji – Jan Trzciński – o SII

„Na początku mało ufnie, teraz współpraca stowarzyszenia z fundacją rozwija się coraz lepiej. Rozumiem, że stali z boku naszej akcji „TUSKU MUSISZ rozliczyć Orlen”, zapewne nie chcąc rozogniać konfliktu z obecnie rządzącymi. Z całą pewnością taka organizacja jest bardzo potrzebna. Popieram ich działania” – mówi prezes fundacji „To co Najważniejsze”, Jan Trzciński.

Podsumowanie

W tym momencie chodzi już nie tylko o Energę, ale również o inne firmy, w których drobni udziałowcy zmagają się z podobnymi problemami i czują się bezsilni wobec systemu. Chodzi również o to, aby rynek kapitałowy stał się bardziej przyjaznym miejscem dla inwestorów. Mamy więc nadzieję, że nasze wspólne działania już wkrótce przyniosą pożądany skutek.

Przesłanie Jana Trzcińskiego

Jan Trzciński dodaje: „Zwracam się do wszystkich akcjonariuszy, inwestorów, członków SII, osób zrzeszonych w fundacji, inwestorów niezależnych, wolnych strzelców, wszystkich uczestników rynku. To nasz kraj, nasza giełda, nasze akcje, nasz kapitał, nasza własność, nasza teraźniejszość i przyszłość naszych dzieci. Małe kroki wielu ludzi zdołają zmienić każdy system. Zachęcam do działania. Każda aktywność się liczy – nie bądźmy bierni!”.

Przeciw nadużyciom

Kim jesteśmy?

Za wszystkimi inicjatywami skupionymi wokół projektu Przeciw Nadużyciom od strony formalnej stoi Fundacja To Co Najważniejsze, założona w 2011 roku. 

Co jest istotne – nie powstała ona na potrzeby tych akcji, lecz od lat prężnie realizuje liczne przedsięwzięcia, zwłaszcza te o charakterze prospołecznym i niekomercyjnym. Korzystając z wieloletniego doświadczenia osób, które ją tworzą, toczy batalię przeciw nieprzemyślanym decyzjom, naruszającym interesy każdego z nas.